Czuje się strasznie głupio, czuje się winny, czuje się oszukany, czuje się pokrzywdzony... (wiem, że to antagonizmy, ale taka jest rzeczywistość).
Miejsce zdarzenia: BF1942 neostrada tp/Strefa gier
Osoba z którą się zaogniłem: -=kTx=-|T mcmt
Przyczyna:
Akt.1: Rozległe pagórkowate pola w Normandii (Bocagne). Moja osoba biegnie sprężystym krokiem w stronę samolotu. Nagle w/w osobnik potrąca mnie jadąc Kugbelwagenem i dojeżdża do samolotu którym chciałem polecieć. Podenerwowany tym zdarzeniem, które IMHO było zwykłą kradzieżą, ostrzeliwuje samolot. Efekt: kick - słusznie...
Akt.2: Największa bitwa pancerna wwII - Kursk. Na serwerze znajdowało się w tamtej chwili 6 osób, w tym 3 w moim teamie. Chwila po starcie Ilyushinem Shturmovikiem na moim ekranie pojawia się tekst w/w osobnika: "po co startujesz jak nie umiesz latać" - czy coś takiego. Moja odpowiedź było znowu impulsywna: "lol - "lekka obraza", możemy zagrać 1 na 1 mp40". "Jestem lotnikiem" - usłyszałem w odpowiedzi. Wobec tego napisałem, że nie obchodzi mnie to za bardzo, tym bardziej, że są 2 samoloty na 3 osoby i każdy może polatać. Usłyszałem, że jestem dzieciakiem, czyli typowy tekst dla kogoś kto nie ma argumentów. Niestety znowu mnie poniosło i użyłem przekleństwa, którego przytaczać nie będę. Efekt: ban - czy słusznie? Sprzeczałbym się.
Jestem winny, co do tego nie ma wątpliwości. Ale czy mówienie komuś żeby odstosunkował się od samolotów bo nie umie latać (chociaż nie zdążyłem nawet wystartować), kiedy na serwerze jest 6 osób i 4 samoloty nie jest śmieszne? Wątpię by "mcmt" od początku był asem przestworzy, też musiał się jakoś nauczyć latać. Jest to kuriozalne również z tego powodu, że sam nie spełnia pół godziny wcześniej użył pojazdu 4-kołowego do celów do tego nie przeznaczonych. Też mogłem mu powiedzieć: po co tym jeździsz, jak nie umiesz. Ale nie powiedziałem.
A więc: drogi mcmt, zdaje sobie sprawę, że źle postąpiłem obrażając ciebie. Jednak sam zrozum, że twoje zachowanie w zaistniałej sytuacji było nie na miejscu. Tym bardziej, że niejednokrotnie oddawałem samolot komuś kto by mógł zrobić z niego większy użytek, o czym, rzecz jasna, akurat wiedzieć nie mogłeś.
Mam więc następującą prośbę: proszę o złagodzenie kary do miesięcznego bana.
Chciałbym również wnioskować o nie stasowanie w niniejszym wątku w postaci głupich, czy też obrażających mnie komentarzy.
„I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość, I stała się światłość” (I Moj 1, 3).
_________________ 
|