Teraz jest 20 gru 2014, 08:28

Strefa czasowa: UTC + 2


Regulamin działu


Kliknij, aby przejrzeć regulamin



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 19 sie 2005, 05:47 
Offline

Dołączył(a): 14 sie 2005, 21:25
Posty: 15
Zacznę od tego, że bf2 to moja pierwsza gra tego typu, nie licząc america"s army w które to grałem niecały miesiąc. Dzięki temu znam pojecia pingu i straty pakietów, a własciwie ogolędne pojecie o tym jaki mają wpływ na grę.
Zastanawia mnie czy to tylko moja przypadłość czy ta klasa wymusza takie zachowanie. Dokładnie chodzi mi o to, że stosunek zginieć do zabić patrząc tylko na karabinek jest w moim przypadku ujemny.Częściej ginę niż zabijam.Większość tzw pojedynków kończy się moim zgonem. Prawdę mówiąc nie wiem na ile wynika to z mojej nieudolności i co ewentualnie mógłbym poprawić, a na ile winne są czynniki zewnętrzne( ping, utrata pakietów).
Jeżeli są osoby które preferują tę klasę to może opiszą swój styl gry i dadzą jakieś kontruktywne rady.
Ja czuję się jak samobójca i w efekcie podciągam pod to mój styl gry, często wbiegam w sam środek wrogiej bazy i liczę, właściwie to nie wiem na co, bo ginę po kilkunastu sekundach. To chyba wina tego ciągłego uganiania się za wrogimi wozami bojowymi i czołgami.
Nie potrafie się czaić, chcę działać i źle na tym wychodzę.
Chciałbym wiedzieć czy to tylko mój problem czy może jednak komandos=samobójca !


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 06:13 
Offline

Dołączył(a): 23 lip 2005, 23:16
Posty: 120
Lokalizacja: Holandia
Sam opisujesz co zle robisz...wiec sam wyciagnij z tego wnioski.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 07:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 14 lip 2005, 16:43
Posty: 76
Lokalizacja: Warszawa
Dokładanie tak jak napisał hortak, sam napisałeś co źle robisz. Ja jakiś czas temu grałem tylko komandosem tj. spec Ops. Jego zalety są nie współmierne długo by opisywać, C4 daje mu przewagę na innymi klasami np. Assaulltem tj. szturmowcem czy żołnierzem wsparcia gdyż po odblokowani broni komandosa tj G36c jego celność znacznie się poprawia. Lecz w końcu postanowiłem zmienić klasę gdyż tak jak ty wolę działać nie kampić. Wybrałem szturmowca i odblokowałem G3 nie jest to może idealna broń ale jeśli mam pojedynek 1 na 1 z komandosem i do tego gość np. mało się rusza czyli nie skacze itd… to zawsze, powtarzam zawsze wychodzę z takiego pojedynku cało. Broń szturmowca zadaje dużo większe obrażenia, lecz nie jest tak idealnie gdyż poza G3 i granatem dymnym nic nie mam dodatkowo. Podsumuwując, przemyśl swój styl gry, a jeśli chcesz grać tj. działać spróbuj gry w jakimś zorganizowanym Teamie. Nie raz mi się zdarzało, że grałem w jakimś Teamie i na 6-cio osobową drużynę 2 było komandosami, co oni wyprawiali mówię Ci :twisted: !!! i do tego nie byli tymi, którzy ginęli najczęściej :wink: !!! czekali na odpowiednią chwilę i GO !!!! wybuchy, strzelanka ehhh aż dech zapierało. A czekali tylko chwilę np. do czasu jak ja odwrócę uwagę czołgu tj lufę w swoją stronę, potem 20-30 sekund i po czołgu i załodze :twisted:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 07:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lip 2005, 11:06
Posty: 63
Lokalizacja: Coventry / UK
hmmm... no coż - doświadczenie, doświadczenie i jeszcze raz doświadczenie. Uwierz ze Spec-Ops (komandos) to jedna z silniejszych "profesji" w BF2 (także moja ulubiona). A w Twoim wypadku, myślę że kluczowe jest ....myślenie... (bez podtekstów i obrazy), po co wbiegać samemu w środek wrogiej bazy wypełnionej "OPFOR-ami" (sic. nazewnictwo z AAO :lol: ), jeśli nie w celach samobójczych ? :shock: Moja rada ... zatrzymaj się na chwilkę, spójż na mapę, przynajmniej sprobój ocenić sytuację, no i oczywiście PRZEDE-WSZYSTKIM, dołączaj do teamu i graj z nim pod dyktando rozkazów dowódcy. Wystarczy wcisnąć CapsLock, chwilę poszukać i znaleźć team który naprawdę gra razem (a nie są tylko team`em z nazwy na liście), ustawić respawn`a na dowódcę i pograć razem z nimi, myślę że to najlepsza szkoła grania w BF2 jeżeli (jak sam piszesz) jesteś generalnie zielony w takim typie rozrywki (sic. FPP). Obserwuj współgraczy, wykonuj rozkazy i przedewszystkim staraj się być jak najbardziej zorientowany w aktualnej sytuacji na mapie (co, kto, gdzie, itp. itd. etc.) :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 08:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 lip 2005, 12:50
Posty: 1650
Lokalizacja: Dublin
Na początku też grałem jak Ty. Dużo razy więcej zginąłem, ale nabrałem dośwadczenia i już wiem jak się zachowywać w różnych sytuacjach. Jak napisał paku[SBS] graj w teamie (np. Dream Team :D :D ), a zobaczysz jak zmieni się gra.
W feworze walki również działałem jak kamikaze. Podbiegałem do czołgu, który siał zniszczenie, podlepiałem mu C4 i gdy nie było szans na ucieczkę - wysadzałem się razem z nim.

_________________
There will always be a battlefield...


Ostatnio edytowano 19 sie 2005, 10:28 przez lkasprzak, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 09:28 
Offline
Maskotka BF.pl
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 28 sie 2004, 14:04
Posty: 1338
Lokalizacja: Jersey, UK
Tak jak przedmówcy ;) polecam grę w teamie - będziesz się o wiele lepiej bawił, nie będziesz sam musiał się zmagać z siłami przeciwnika, w razie czego medyk z Twojego teamu uleczy Cię a nawet wskrzesi, a poza tym nauczysz się wielu ciekawych rzeczy od innych w teamie...
Z innych rad - czasami lepiej pomyśleć a dopiero później wykonać ruch (zupełnie jak w życiu :wink: ), nie rzucaj się na przeważające siły wroga - bo nie będziesz miał szans na przeżycie, jeśli grasz komandosem i chcesz wysadzić jakiś jadący pojazd, to kiepskim pomysłem jest biegnięcie na 'hura' w jego kierunku - trzeba się czasem zaczaić i poczekać na odpowiednią chwilę, a dopiero później działać - gdyż jeśli zrobisz jeden fałszywy ruch i zginiesz, to nie zyskasz nic ani Ty, ani cała Twoja drużyna...

pamiętaj też, że w tej grze nie chodzi o staty pojedyńczego zawodnika - tu chodzi o wspólną zabawę, WSPÓŁPRACĘ (tzw. teamplay) i zwycięstwo nad przeciwnikiem - dlatego graj tak, aby osiągnąć te cele i nie patrz na to, jaki masz wynik, tylko na to, czy Twoja gra pomaga Twojej drużynie osiągnąć zwycięstwo...

pozdrawiam :)

_________________
enclave.ladY from FSPQR family
ObrazekObrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 11:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 5 sie 2005, 10:22
Posty: 295
Spec Ops to jedna z klas, którą grając trzeba myśleć, a jeżeli nie masz z tym problemów to można naprawdę wymiatać :wink: Na samym początku również ginąłem częsciej niż zabijałem, po prostu trzeba nauczyć się odpowiednio zachowywać na polu walki, nie wybiegać na sam środek otwartych przestrzeni, rozglądać się. Musiałem jeszcze zapoznać się z recoilem broni, bo na początku jechałem full auto :wink: . Spec Ops na mapach miejskich (gdzie mało prawdopodobne, że sciągnie cię jakiś zakampiony snajper) potrafi z pomocą UAV, C4, granatów oraz swojej broni siać ogromne zniszczenie :wink: .


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 13:14 
Offline

Dołączył(a): 14 sie 2005, 21:25
Posty: 15
Dzięki za rady, postaram się stosować i mam nadzieje, że po jakimś czasie moja przydatność w teamie wzrośnie. Puki co w razie gdybym trafił do czyjejś drużyny to proszę o wyrozumiałość.
Gra inną klasą niestety puki co nie wchodzi w grę ponieważ szalenie utożsamiam się ze swoim avatarem i tylko spec-opsa czuję. W takim przypadku pozosaje mi tylko szlifowanie umiejętności i nadzieja, że w końcu wypracuję styl gry przydatny innym członkom drużyny.
Do zobaczenia na polu walki i jeszcze raz wielkie dzięki.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 13:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 6 gru 2004, 12:51
Posty: 62
Lokalizacja: Kaszuby
zgadzam sie, spec-ops jak sama nazwa wskazuje jest spec-opsem:)
nie traktuj siebie jak szturmujaca kompanie czolgow lub kamikaze z C4. Powedruj po mapie, pozbaw wroga druzyne artyleri, podaj wykryte jednostki. Na pewno bedziesz mial duuuzo okazji na lapanie fragow.

_________________
make install not war


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 15:19 
Offline

Dołączył(a): 10 lip 2005, 14:41
Posty: 458
Hmmm też lamiłem :P . Mój FR to był chyba 0.87 czy cos takiego :P . Po odblokowaniu G36C oraz nauczeniu się fajnych tricków tą klasą FR wskoczył mi na 1.37 :wink: . Kiedy się nauczysz grać nie będzie na ciebie mocnych. Ostatnio na jednej mapce nastukałem 35 killi a miałem tylko 1 śmierć bo się ammo skończyło. Jeżeli jesteś ranny a zabiłeś meda to weź jego kita rzuć apteczke na ziemie zmień na swój kit i jestes znowu gotowy do akcji. Tak samo z ammo :wink: .

_________________
Obrazek [/url]


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 15:26 
Offline

Dołączył(a): 14 sie 2005, 21:25
Posty: 15
Dzięki Ziemniaczek, ten patent ze zmianą kitu to dobry pomysł. Muszę potestować.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 15:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 lip 2005, 12:06
Posty: 98
Lokalizacja: Warszawa
lady vicky napisał(a):
w razie czego medyk z Twojego teamu uleczy Cię a nawet wskrzesi,


Off Topic - Co sądzicie o nowej, siódmej klasie w BF2? Kapelan polowy? Medyk tlyko by leczyl, natomiast kapelan by wskrzeszal a w razie potrzeby zagrzewal spiewem do walki, lub ew. oplakiwal piesniami zalobnymi? ;) Jako główną bron widze natomiast pastorał... :twisted:


Jesli chodzi o spec Opsa, to faktycznie myslenie i doswiaqdczenie odwraca tendencje K:D. Sa sytuacje kiedy mozna (zwlaszcza przy pomocy kogos z teamu kto np. APCem sciagnie na siebie na moment ogien) zupelnie bezkarnie i niezauwazalnie zaminowac czolg czy APC.
Czasem zdarza mi sie wysadzac razem z celem jednak zwykle wtedy ich ginie dwoch a ja jeden, a przede wszystkim, ginie mniej czlonkow mojego squadu, ktorych np. czolg wlasnie przygwozdzil ogniem na odkrytym terenie i jest kwestią sekundy lub dwoch jak zginą.
Pozatym od kiedyt zaczalem strzelac ogniem pojedynczym na srednie i dalekie odleglosci, to czesciej zaczeli ginac przeciwnicy niz ja. Choc przy ojedynku seria z bliska to kiepsko daje sobie rade... :/

_________________
X>>SzArY<<X


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sie 2005, 18:28 
Offline
Moderator forum
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 lut 2004, 18:16
Posty: 3389
Lokalizacja: Kraków
A ja najbardziej lubie wypaść z blisk na specopsa engiem i podziwiać przez chwilke celność jego broni :D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 sie 2005, 12:57 
Offline

Dołączył(a): 30 sie 2004, 09:05
Posty: 19
Lokalizacja: Z miasta
ja osobiście proponuje ci profesję szturmowca, oraz jego nie zawodny granatnik. Sam mam duże problemy z netem i nie mogę trafić z karabinu, za to z granatnika możesz nawet walnąć koło gościa i rzadko który przeżyje :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: 21 sie 2005, 13:41 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 23 cze 2005, 16:32
Posty: 224
Lokalizacja: Gdynia
ha no ten granatnik to taki nienajgorszy w sumie... ostatnio sie pomylilem i wzialem szturma zamiast speca, no i maly desant na lotnisko wroga, mysliwiec startujacy dwa razy trzaslem z granatnika i sie rozpadl... beka ;D

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 2


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL