Od tygodnia nie mogę grać niestety w mojego ukochanego BF'a. Prawie codziennie dzwonię na infolinię techniczną neo. Przyznaje, że obsługa poprawiła się (głównie dzięki kontaktom z naszymi braćmi multiplay'owcami, którzy szafują szeroką gamą wiedzy na temat ulepszenia tego zawodnego systemu ADSL z godłem teraz polska), złożyłem 2 reklamacje. Nic nie pomogło. Przyczyna jest prosta - jeden z router'ów przez które zawsze wychodzi moje połączenie wali błędy, ponieważ jest zapchany. Wg usługodawcy wszystko z moim połączeniem jest ok. Wszystko jest okej, serwer pinguje równo mniej więcej po 20 ms, ale co średnio co minutę wywala ping grubo ponad 100 ms. W związku z tym grając mam taką 'czkawkę' na każdym serwerze, że samo poruszanie sprawia problem. Na potwierdzenie tego zamieszczam poniżej linki ze screen'ami z komendy tracert w cmd oraz z programu VisualRoute.
http://wypoor.neostrada.pl/visualroute.JPG http://wypoor.neostrada.pl/tracert.JPG
Proszę zobaczyć jak ładnie pingują serwery już za granicą. Oczywiście opóźnienie wzrasta wraz ze wzrostem odległości.
Ostatnio mój sąsiad wybrał ofertę wypróbowania Neo 512 na 60 dni za 30 pare zeta/m-c, on nie ma żadnych problemów, ślicznie mu wszystko pinguje. Prawdopodobnie, starzy klienci, bez limitów zostali skierowani na boczny tor, a miejsce zrobiono dla nowych naiwnych klientów. No cóż, bardzo sprytne... na razie płacą tak niewiele, ale kiedy już będą płacić te 170 zł tak jak ja... znajdą się nowi. Prawdę mówiąc nie wiem co mam zrobić, zostaje mi jedynie furtka zrezygnowania z usługi bez żadnych kar w związku ze zmianą regulaminu... Ostateczna odpowiedź mojego provider'a brzmiała mniej więcej - Trzeba czekać, aż się naprawi.
W poście nie użyłem nazwy monopolisty, bo na sam dźwięk lub widok wyrazu toczę pianę i sapię jak rotwailer.
