Taayo napisał(a):
Nie jestem przekonany czy to cheater, ale wątpliwości też miałem jednak po trzecim chyba z rzędu doskoku do gościa w końcu go zabiłem (bo taki mam zwyczaj, że jak mnie ktoś zabije to do niego wracam o ile to możliwe). Jego staty biora się raczej ze sposobu gry, a robi tak, że kampi się w okolicy spawnów przeciwnika, rzuca ze dwie apteczki i czeka, a strzela też dobrze więc jedno do drugiego i takie staty. Ja go wyzwałem od spawnkillera tylko bo to wydawało mi się zasadne, ale i na to słowo nałożone są gwiazdki.
Również tak zawszę robię, i jeżeli to możliwe, to używam noża na delikwenta

.
pl Szq1 napisał(a):
Prawdopodobnie cheater, ale co w tym dziwnego, wcześniej czy później na jakiegoś sie trafi.
Rozumiem że zawsze jakiś cheater się znajdzie, ale jak można tak perfidnie grać? Rozumiem, że mógłby grać tak że nikt by nie zauważył, ale bez przesady. Staty 50/6 na karkandzie, graniczą z cudem. Mówię o uczciwej grze, mi się tylko raz udało zabić bodajże 38 graczy na karkandzie, a runda trwała naprawdę długo, było to wyrównane starcie, a on?! Runda taka jak każda inna, czyli szybka, a on zabija na swoim aimbocie każdego jak leci. A tak na marginesie spytam jaka jest frajda z grania na hackach?