Hmm czytam czytam i nadziwic sie nie moge

) taktyki super,osprzet do walki miodzio tylko jeden jest maly minusik co zrobicie na takim Campie lub Tunisie gdy jest kumaty commander??????Wiem ze wiekszosc mysli o tym aby fragow nalapac ale zdarzaja sie rozgrywki aby wygrac mape(cholera szkoda ze EA nie pomyslalo o jakiejs konkretnej nagrodzie za zwyciestwo:)).
Analizujac mapy typu City i owszem snajper sie przyda ale tylko na chwile bo squad kumaty zaraz go sciagnie,support tez wiele nie powalczy gdy idzie konkretny i przemyslany atak(no chyba ze druga strona tez mysli.
Ppatrzcie na to wszystko ze strony taktycznej zespolu a nie jako pojedynczego Rambo.Wiemy doskonale ze sa bugi sprzyjajace grze i wkurzajace na maxa typu kratki na Campie gdzie pociski z Ganza czy Shuko przechodza bez problemu a juz Krylow i Scar ma spore problemy.Hit box z Morreti tez jest zrypany gdyz nawet niedokladne celowanie powoduje Heada.
Walka na Tytanie to jeden wielki burdel na FFA ale to juz bylo kilkakrotnie opisywane wiec stwierdze tylko jedno ze byle jelop sie polozy w korytarzu z RDXem i APMami i bedzie tego bronil + drugi kozak ze zbugowanym Dzialkiem napieprzajacym przez 5 scian.Lyso moze sie zrobic jak team atakujacy wysadzi te konsole nie liczac strat wlasnych.Takich gosci czesto widuje na serwerach typu mix gdzie kozaczy na Tytanie w obronie a jak przyjdzie sie pokazac na Campie czy Cerberze to raptem zdobywa Purpurowe serce i gdzie tu logika?????
Na wszystko i na wszystkich jest sposob tylko trzeba myslec a tego niestety brakuje.Pozdrawiam