Gildean:
A jA uwazam Polakow za najwspanialszy narod swiata... kazdy kto zna historie (jak widac sa tacy: hatysz i MK) nie zakwestionuje tego co Polacy zrobili dla Europy i calego swiata. Najpierw przedmurze Chrzescijanstwa a potem Najdluzej Walczaca Armia Swiata. Czemu mamy patrzec na osiagniecia innych? Za co ich podziwiac? Za to ze ich nie najechaly 3 wielkie mocarstwa i okupywaly kraj? Za to ze nie gineli jak muchy w walce o wolnosc ojczyzny? (oczywiscie Irlandia czy Wegry walczyli ale tu jest chyba mowa o "przyjaciolach" z czasow II WŚ) Za to ze ZLOZYLI BRON i poddali sie bez walki?(czechoslowacja, austria). Polska po I WŚ byla slaba i ledwo w 20 lat stala sie potega gospodarcza, dzieki reformom Grabskiego to juz musiala bronic swojego terytorium przed niemiecka i sowiecka agresja, nie zdazywszy nawet zmodernizowac armii. Dziekujemy Chamberlaine'owi (premier Wielkiej Brytanii na poczatku II WŚ) za to ze po ogloszeniu przez Polske mobilizacji w sierpniu 1939, nakazal jej odwolanie. Dziekujemy francuzom i brytyjczykom za to ze kiedy niemcy mordowali ludnosc Warszawy, oni zrzucali na teren niemiec ulotki gloszace bzdurne hasla typu: "niemcy nie maja szans wygrac tej wojny". MY MAMY DZIEKOWAC BRYTYJCZYKOM I FRANCUZOM ZA TO ZE POZWOLILI NAM BRONIC ICH TERYTORIUM???? Kto slyszal o wiekszej glupocie... za cos takiego Pulawskiego i Kosciuszke uznano wielkimi bohaterami w USA i to im dziekowano. Zreszta sami niemcy po wojnie przyznali ze przelomem w wojnie byla Bitwa o Anglie wygrana dzieki Polakom! Dlaczego akurat dzieki nam? Ano dlatego ze Polscy piloci nie mieli sobie rownych. Latajac na beznadziejnych P11 Karaś (chyba sie nie myle) w brytyjskich samolotach mogli zrobic po prostu wszystko. A RAF potrzebowal pilotow. W dodatku Polacy pomogli brytyjczykom zrozumiec ze na wojnie nie lata sie wg podrecznikowych zasad, ale liczy sie inicjatywa i element zaskoczenia. Sam dywizjon kosciuszkowski zaliczyl 123 stracenia pewne w Bitwie o Anglie (jest to ok 15% wszystkich zestrzelonych mysliwcow Luftwaffe!) A w II WŚ brala udzial rowniez nasza marynarka (ponad 40 okretow), piechota i wojska pancerne.
Mamy podziwiac francuzow za to ze poddali sie bez walki, byli po prostu miesem armatnim i obojetne im bylo czy niemcy ich zajma czy nie (efekt wykonczenia I WŚ). Podziwiac brytyjczykow za lata zycia na wyspie gdzie nikt ich nie najezdzal i spokojnie sie rozwijali? Podziwiac amerykanow za izolacjonizm i za to ze nigdy nie toczyli wojen? (za wyjatkiem secesyjnej) Zastanow sie co mowisz bo az mnie krew zalewa i przykro sie robi ze rodak wypisuje takie rzeczy
Jestem w 100% pewien ze gdyby nie Polacy, Alianci nie wygrali by wojny. Co najwyzej nawiazalaby sie sytuacja patowa i zupelnie inaczej wygladalyby granice wspolczesnej Europy. A gdyby Polska stanela po stronie niemiec? Szybka ofensywa na ZSRR, potem francja, wielka brytania...amerykanie mogliby tylko pierdyknac pare atomowek i nic wiecej, a to by przynioslo wiecej zlego niz dobrego.
A to ze teraz Polska jest popychadlem wynika ze zdrazy w jalcie, kiedy sprzedano nas stalinowi. Dopiero po 45 latach udalo nam sie zrzucic jarzmo ZSRR i zaczac sie rozwijac.
To co wypisujesz jest dla mnie czysta zbrodnia, nasi Przodkowie przewracaja sie w grobach... wspolczuje Twoim dzieciom jezeli zamierzasz im wpajac podobne pomysly...
Tyle ode mnie...
EDIT - chcialem jeszcze dodac ze Dywizjon Kosciuszkowski byl w CALOSCI POLSKIM DYWIZJONEM. Piloci mieli na mundurach napisane "Poland". Z RAFu przychodzily rozkazy o wylocie itd. Dywizjon byl dowodzony przez Polaka (najpierw Zdzislaw Krasnodebski, potem Witold Urbanowicz) i Anglika (Kapitan Keller jesli dobrze pamietam). I nie byl to brytyjski oddzial RAFu tylko POLSKI. Poza tym sam Churchill stiwerdzil w oficjalnym przemowieniu ze 1 Polak jest wart 3 francuzow na co brytyjski przywodca Dywizjonu 303 oburzyl sie i stwierdzil ze blizej prawdy jest odpowiednik 1 Polak = 10 francuzom.