Holman napisał(a):
Ziemniaczek napisał(a):
Niemożliwe by rakieta odpaliła się "przypadkiem" Rakieta jest zabezpieczona i nieuzbrojona na pokładzie. Więc to musiał nawalić komputer pokładowy a nie człowiek.
Jak ja takich kocham takie autiorytarne stwierdzenia "teoretykow". Doczytaj sobie troche i nie plec bzdur o jakichs komputerach pokladowych bo to nie one sterowaly wtedy odpalaniem rakiet (zreszta teraz tez maja niewielki udzial w sekwencji odpalenia) Wszystko moze nawalic nawet jak cos jest "niemozliwe". Projektant Titanica tez mowil ze to "niemozliwe" zeby ten statek zatonal.
Ale nie wiesz na bank ile dostaje 'sprzataczka' na lotniskowcu (czyszczaca poklady)

. Jest to info dosc wiarygodne, bo moj dosc madry kolega mi opowiadal o swoim koledze, ktory podobno pracuje na amerykanskim karierze.
