Zacznę od tego, że jestem przeciętnym graczem. Moje umiejętności daleko odbiegają od umiejętności wielu graczy z astera czy gamesnetu. Jednak jak każdy (mam nadzieję) lubię czerpać przyjemność z gry. Obcowanie z lepszymi od siebie daje wiele satysfakcji i zwiększa doświadczenie. Jest jednak jedna rzecz, która totalnie mnie odstrasza od polskich serwerów. Nie jest to nawet niski poziom kultury wielu graczy. To, co mnie odstrasza to zachowanie klanowców na w/w serwach. Wchodzą na serwery grupowo starają się dostać do jednego teamu i rozpoczynają rzeźnie. Potem zaczyna się przenoszenie innych graczy do ich teamu i kończy się to tym, że z jednej strony grają prawie sami słabsi gracze, a z drugiej wymiatacze.
Nabijają sobie fragi praktycznie bez wysiłku, stosując dodatkowo techniki z klanówek. Najśmieszniejsze jest to, że na polskich serwerach dopuszczalne jest praktycznie wszystko, co na zagranicznych jest zabronione.Niestety w takich sytuacjach cała ochota i przyjemność z gry pryskają i człowiek rozgląda się z jakimś zagranicznym serwerem gdzie jest ktoś, kto zadba o to, aby pewne zjawiska normalne u nas, nie zachodziły. Ja rozumiem, że wszyscy chcą podnosić umiejętności w grze, ale dlaczego członkowie klanów robią sobie treningi na publicznych serwerach, tego nie rozumiem.
Panowie, dlaczego wchodząc na publiczny serwer nie podzielicie się tak, aby wyrównać szanse obu stron, dlaczego zabieracie heli i robicie rzeźnie do tego stopnia, że wielu ludzi wychodzi z serwera, bo ma dość. Jeżeli w klanie jesteście pilotem czy czym tam innym to jak gracie z nami pograjcie na odwrót, czym innym. Utrudnijcie sobie zadanie i dajcie nam też trochę pograć. Wyzywacie nas od noobów, ale naprawdę ta gra nie została stworzona tylko dla was, Przeciętny gracz też ma prawo dobrze się przy tej grze bawić. Nie oczekuję, że będziecie dawać fory słabszym graczom, a sami się nudzić. Nie, chodzi tylko o jedno, o to, aby obie strony czerpały maksimum przyjemności z gry. Mogę ginąć, co chwila z rąk lepszego gracza, ale chciałbym mieć, chociaż poczucie, że biorę udział w grze, a nie w rzeźni i nie jest tu istotne czy akurat załapałem się do tej lepszej strony, czy stałem się mięsem armatnim.
W związku z tym przydługim wywodem mam tylko jedno pytanie.
Naprawdę sprawia wam przyjemność ten typ gry?
Podejrzewam, że żadnej satysfakcji nie sprawia bicie słabszych, no chyba tylko psychopatom.
Przykład: godzina 18.05 na gamesnecie : jedna strona 318 punktów, druga strona 138 punktów.
Nadmieniam, że w tym lepszym zespole było 5 ludzi z jednego klanu.
|