Co do broni to mozna sie wstrzelic. Troche treningu. Na poczatku bylo ciezko, ale teraz wlasnie skonczylem runde z 16 killsami. I nie trzeba całego magazynku. Jednym magazynkiem engiego zdjalem dwoch, zabrałko na trzeciego

. Dziwnie sie gra commanderem. Pisze teraz że dostało sie pkt, to fajne, ale nie bardzo łapie te zabawki komendanta. Skan i UAV jasna sprawa. Zrzut zaopatrzenia też. Ale co ulicha jest z tym uderzeniem orbitalnym (czy jak to tam nazwac

). To w ogole zabija? Bo po wystrzale nie pisze ze zabiłem kogos tym tak jak w BF2 pisalo X [artyleria] Y. Ale mialem na koniec rundy 5 fragów. Wiec wyglada to tak, ze nie pisze, ale zalicza killsy i do tego inaczej niz w bf2 wlicza to jako frag. Rozwikłał ktoś z Was? Jeszcze jedna rzecz podoba mi sie bardzo w bfie nowym. Kierujacy czołgiem nie ma działka. Ma tylko działo i zoom. Trzeba mieć strzelca. Nie bedzie juz tak ze sie pakowało do czołgu i robiło 50 fragów na rundę bo miało sie działo (na inne pancerne i na odleglosc) i działko na piechote i krotkie dystanse. Teraz bedzie trudniej, a piechota nie bedzie prawie bez szans w stosunku do czołgu.