Szary napisał(a):
(...)3. Preatorius:
- przeczytaj dowolną licencję gry - na pewno znajdziesz tam zapis o porzyczaniu tychze programow
- skoro porzyczanie nie jest piractwem, to wytlumacz mi dlaczego przy zakupie gry dostajemy licencję na 1 stanowisko, a gdy porzyczamy gre i osoba która ja porzyczyla instaluje ją na swoim kompie to łamiemy postanowienia licencji - najwyraźniej musimy odinstalować każdy program (nie tylko grę) jeśli nasz kumpel nie posiada licencji

Aby być w zgodzie z prawem cywilnym i móc pożyczyć grę koledze, musisz ją najpierw odinstalować ze swojego komputera.
Jak już napisałem, pożyczając w ten sposób program znajomemu nie popełniasz przestępstwa, nie łamiesz wówczas postanowień licencji, ponieważ nie korzystasz wówczas z danego oprogramowania na więcej niż jednej stacji roboczej (zależy to również od postanowień danej licencji).
Jest jeszcze jeden mały szczególik, dotyczący wykładni prawa, który nie jest powszechnie znany, nawet przez organy ścigania (w razie czego można się tym skutecznie zasłaniać

) :
W kazusie, który rozpatrujemy zachowanie sprawcy może być penalizowane jedynie przez art. 293 § k.k. w związku z art. 293 § 1 k.k., które stanowią:
Art. 292. § 1. Kto rzecz, o której na podstawie towarzyszących okoliczności powinien i może przypuszczać, że została uzyskana za pomocą czynu zabronionego, nabywa lub pomaga do jej zbycia albo tę rzecz przyjmuje lub pomaga do jej ukrycia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. W wypadku znacznej wartości rzeczy, o której mowa w § 1, sprawca podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Art. 293 § 1. Przepisy Art. 291 i 292 stosuje się odpowiednio do programu komputerowego.
§ 2. Sąd może orzec przepadek rzeczy określonej w § 1 oraz w Art. 291 i 292, chociażby nie stanowiła ona własności sprawcy.
Aby można mówić o zaistnieniu przestępstwa (czyn człowieka, zabroniony pod groźbą kary, przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia, bezprawny, zawiniony i społecznie szkodliwy w stopniu wyższym niż znikomy), muszą być wypełnione jego znamiona, w tym przypadku to min.: Program komputerowy musi być uzyskany za pomocą czynu zabronionego, czyli w sposób niezgodny z prawem. Kupno w sklepie (giełdzie, etc.) nie jest, na ogół

czynem zabronionym.
Przekładając to na prostszy język:
Osoba, w omawianym przypadku, nie stosująca się do postanowień licencji, łamie prawo, jednakże wyłącznie prawo cywilne. Aby móc postawić jej zarzuty w oparciu wyżej cytowane artykuły, gra musiałaby pochodzić z czynu zabronionego (np. została ściągnięta z sieci, została uzyskana podczas włamania do sklepu etc.)
Szary napisał(a):
Acha, jeszcze jedno - skoro licencja nie jest naruszana gdy program jest używany tylko na jednym komputerze, to równie dobrze można zainstalować Windowsa na 100 komputerach i wszystko jest legalne, jeśli jednocześnie używamy tylko jednego z nich

To jest już zupełnie odmienny przypadek od omawianego wcześniej. Tutaj mają zastosowanie przepisy ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a dokładniej art. 116 cytowanej ustawy:
Art. 116. 1. Kto bez uprawnienia albo wbrew jego warunkom rozpowszechnia cudzy utwór w wersji oryginalnej albo w postaci opracowania, artystyczne wykonanie, fonogram, wideogram lub nadanie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w ust. 1 w celu osiągnięcia korzyści majątkowej,
podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
3. Jeżeli sprawca uczynił sobie z popełniania przestępstwa określonego w ust. 1 stałe źródło dochodu albo działalność przestępną, określoną w ust. 1, organizuje lub nią kieruje,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5.
4. Jeżeli sprawca czynu określonego w ust. 1 działa nieumyślnie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
Aby uciąć niepotrzebne spekulacje dodam, że zainstalowanie programu w jednostce roboczej znajomego nie może być uznane za rozpowszechnianie.